Zamek Czorsztyn
Ruiny średniowiecznego zamku w Czorsztynie wznoszą się na wzgórzu nad Jeziorem Czorsztyńskim, w samym sercu Pienińskiego Parku Narodowego. To miejsce, gdzie historia spotyka się z jednym z najlepszych widoków w regionie – stąd rozciąga się panorama na zalew, Pieniny, zamek w Niedzicy i Tatry. Choć z dawnej potęgi pozostały głównie mury, to właśnie ten klimat niedokończonej opowieści sprawia, że zwiedzanie nabiera wyjątkowego charakteru.
W przeciwieństwie do sąsiedniego zamku w Niedzicy, który zachował się w znacznie lepszym stanie, czorsztyńska warownia to przede wszystkim ruiny. Ale właśnie w tym tkwi jej urok – spacer między kamiennymi ścianami pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce w czasach świetności.
- zapierające dech w piersiach widoki
- bogata historia zamku
- tajemnicze legendy o duchach
- bliskość Pienińskiego Parku Narodowego
- możliwość odkrywania ruiny w spokoju
Historia zamku – od potęgi do upadku
Początki zamku sięgają XIII wieku, kiedy warownia strzegła ważnego szlaku handlowego wiodącego na południe. W XVII wieku za rządów starosty Jana Baranowskiego zamek przeżywał swój renesans – twierdza została wówczas odbudowana i odnowiona. To właśnie z tego okresu pochodzi jedna z najbardziej charakterystycznych części zamku – Baszta Baranowskiego, która zachowała się do dziś.
Świetność zamku skończyła się w XVIII wieku – w 1735 roku został zdewastowany przez stacjonujących tu Kozaków, a finalny cios zadała natura po uderzeniu pioruna w 1790 roku, kiedy spłonął dach, którego już nigdy nie odbudowano. Opuszczone mury stały się rezerwuarem budulca dla lokalnej ludności, co tylko przyspieszyło przemianę zamku w ruinę.
Nazwa „Czorsztyn” prawdopodobnie wywodzi się z języka niemieckiego i może pochodzić od słowa „Schornstein” (komin) lub „schor(n)stein” oznaczającego stromą skałę. Wiąże się to z niemieckimi osadnikami sprowadzonymi ze Spiszu.
Co zobaczysz podczas zwiedzania
Zamek składał się z trzech części – zamku dolnego, średniego i górnego. Dziś zwiedzając dolną część można zobaczyć miejsca, w których mieściły się zamkowa kuchnia i piekarnia oraz obrys okrągłej wieży o potężnych murach. Dla turystów udostępniono ruiny zamku średniego i górnego oraz renesansową basztę Baranowskiego i Zieleniec.
Niewiele tu ekspozycji stałych – kilka komnat, oprócz tej w kaplicy, gdzie można obejrzeć w przelocie znaleziska z badań archeologicznych. Nie ma przewodników ani multimedialnych instalacji. Ale właśnie ta surowość działa na wyobraźnię.
Największym atutem jest lokalizacja. Położenie oferuje niesamowite widoki na zalew Czorsztyński i tereny otaczające zamek. Z tarasów i bastionów widać taflę zbiornika i odległe pasma gór. Z murów można obserwować zaporę spiętrzającą wody Dunajca, a po drugiej stronie jeziora majaczącą warownię w Niedzicy.
Legendy i duchy zamkowe
Jak przystało na średniowieczny zamek, i tu nie brakuje opowieści o duchach. Zamek może poszczycić się kilkoma umęczonymi duszami, które nie zaznały spokoju po śmierci. W XIX wieku polski poeta Maciej Bogusz Stęczyński pisał o tym miejscu, że gdy noc rozwinie swe skrzydła, z murów wychodzą duchy i różne straszydła.
W ramach akcji „Noc Muzeów” można zwiedzić zamek po zmroku – zupełnie inny klimat tego miejsca sprawia, że legendy o duchach nabierają realności.
Widoki, które zostają w pamięci
Zamek oferuje panoramę obejmującą Jezioro Czorsztyńskie, Pieniny, zamek w Niedzicy oraz Tatry. To naprawdę jest główny powód, dla którego warto się tu wspinać. Fotografie wykonane z tarasów zamkowych należą do najczęściej publikowanych widoków z regionu.
Latem Zieleniec wokół zamku zachęca do odpoczynku, a rozłożenie koca w cieniu starych drzew może być przyjemną przerwą między kolejnymi punktami zwiedzania. Warto zabrać ze sobą coś do picia i po prostu posiedzieć, patrząc na jezioro i góry.
Dla kogo to miejsce
Bilety są przystępne cenowo, co sprawia, że to atrakcja odpowiednia dla rodzin z dziećmi. Dzieci lubią biegać po murach i bawić się w rycerzy – przestrzeń jest na tyle bezpieczna, że można je puścić wolno pod okiem. Miłośnicy historii docenią autentyczność miejsca, choć ci oczekujący bogatych ekspozycji muzealnych mogą być rozczarowani.
Wycieczka wymaga pewnej kondycji – trzeba pokonać kilka kondygnacji po schodach, ale nie jest to szczególnie wymagające. Autem można dojechać praktycznie pod same kasy biletowe, skąd czeka jeszcze około 5 minut spaceru pod zamkowe mury.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Zamek znajduje się we wsi Czorsztyn, na północnym brzegu Jeziora Czorsztyńskiego. Można tu dotrzeć po około 30 minutach jazdy samochodem z Nowego Targu czy ze Szczawnicy. Adres to ulica Zamkowa w Czorsztynie – nawigacja GPS bez problemu znajdzie to miejsce.
Parking dla osób odwiedzających zamek jest bezpłatny przez pierwsze 1,5 godziny. Weryfikacja opłaty następuje przy wyjeździe z parkingu na podstawie biletu na zamek oraz niefiskalnego kwitu parkingowego. Opłaty parkingowe pobierane są w okresie od 1 maja do 30 września. Za każdą rozpoczętą godzinę postoju pobiera się opłaty według stawek: samochód osobowy i motocykl – 8 zł, bus i kamper – 10 zł, autobus – 12 zł.
Bilety ulgowe przysługują najmłodszym, uczniom, studentom i seniorom, a w niektóre święta lub w ramach akcji „Noc Muzeów” wstęp jest całkowicie bezpłatny. Warto kupić bilety wcześniej online, zwłaszcza w weekendy i długie weekendy – dzięki temu można oszczędzić czas.
Na zwiedzanie samego zamku wystarczy godzina, może półtorej jeśli chce się spokojnie posiedzieć i podziwiać widoki. Po zakończonym zwiedzaniu można zejść nad brzeg zbiornika i odpocząć, korzystając z oferty rekreacyjnej okolicy – w sezonie działa tu mała plaża i przystań, a także możliwość wypożyczenia kajaków czy rowerków wodnych.
Zamek w Czorsztynie został włączony do obszaru Pienińskiego Parku Narodowego w 1996 roku jako część uroczyska „Zamek Czorsztyn”. Ruiny harmonijnie wpisują się w otoczenie, tworząc ciągłość z formami skalnymi.
Warto połączyć wizytę w Czorsztynie ze zwiedzaniem zamku w Niedzicy po drugiej stronie jeziora – oba miejsca uzupełniają się i razem dają pełny obraz historii tego regionu. Można też wybrać się na rejs statkiem po zalewie, z którego obie warownie prezentują się naprawdę imponująco.
