Pożar w Staszkówce: Kobieta ranna w akcji gaśniczej

W upalne popołudnie 30 sierpnia 2025 roku, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Moszczenicy stanęli przed wyzwaniem gaszenia pożaru, który wybuchł w jednym z domów w miejscowości Staszkówka. O godzinie 16:09 zostali wezwani do akcji, która wymagała szybkiej i zdecydowanej reakcji.
Rozpoczęcie akcji i pierwsze działania
Dwa zastępy, GBA MAN TGM oraz SLRR Isuzu D-MAX, które wyposażono w nowoczesny sprzęt, w tym pompę Tohatsu i drona do nadzoru, natychmiast udały się na miejsce zdarzenia. Po przybyciu okazało się, że płomienie objęły wnętrze budynku. Na szczęście jeden z mieszkańców, kobieta, zdołała samodzielnie opuścić dom i została szybko przekazana zespołowi ratownictwa medycznego, który zapewnił jej niezbędną pomoc przed transportem do szpitala.
Strategia gaszenia pożaru
Prace gaśnicze były prowadzone na dwóch frontach. Strażacy z zastępu GBA MAN skoncentrowali się na bezpośrednim gaszeniu płomieni wewnątrz budynku. Jednocześnie zespół z SLRR Isuzu D-MAX stworzył stanowisko wodne przy pobliskim stawie. Ich zadaniem było nie tylko dostarczanie wody, ale również obsługa drona, który wspierał akcję poprzez monitorowanie sytuacji z powietrza. To pozwoliło na szybkie reagowanie na zmieniające się warunki pożarowe.
Końcowe etapy akcji
Po opanowaniu ognia strażacy przystąpili do wynoszenia nadpalonych elementów z wnętrza budynku. Aby zapobiec możliwości ponownego zapłonu, wszystkie te materiały zostały dokładnie przelane wodą. Działania te były konieczne, aby całkowicie wyeliminować zagrożenie.
Współpraca wielu jednostek
Operacja ratownicza była możliwa dzięki współpracy wielu jednostek straży pożarnej. W akcji uczestniczyły nie tylko jednostki z Moszczenicy, ale także z OSP Staszkówka, Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach oraz OSP Łużna, OSP Biesna i OSP Wola Łużańska. Dodatkowo obecni byli ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczali teren.
Cała akcja trwała kilka godzin i pokazała, jak ważna jest koordynacja i odpowiednie przygotowanie służb ratunkowych. Dzięki ich zaangażowaniu udało się szybko opanować sytuację i zminimalizować straty.